Z ŻYCIA WZIĘTE

KONTENT PASTERZA

Dziś w pracy dopadło mnie zwątpienie. Zastanawiałem się nad czym pracuję, po co i z jakiego powodu. Nie byłem pewien, czy zawodowo do czegoś się jeszcze nadaję. W końcu niczego, jak dotąd, nie osiągnąłem. Nawet nie robię tego, co lubię! Kreatywność okazuje się przereklamowana, a biznes to banda sztywniaków, uzależnionych od dobrego PR, jak...

Kontynuuj...

ZAPACH PIECZYWA

Pewnego sierpniowego dnia wybrałem się na spacer. Moje ciało domagało się ruchu, a piękna pogoda sprawiła, że zabrakło mi wymówek. Uznałem, że poszwendam się godzinkę, po czym wezmę szybki prysznic. Przez kilka pierwszych minut beztrosko stawiałem krok za krokiem, aż na mojej drodze pojawił się… sklep z pieczywem. Mieścił się przy...

Kontynuuj...

CI Z ZESPOŁEM DOWNA

Szedłem do nich z poczuciem wyższości. Nie czułem się lepszy, tylko święcie przekonany, że mogę więcej. Miałem dwadzieścia lat i zdrowia pod dostatkiem. Żadnych wad wrodzonych, żadnych ograniczeń. Oni potrzebowali pomocy, a ja wcielałem się w rolę terapeuty. Tak mi się przynajmniej zdawało. Łatwo ulec iluzji bycia kimś innym, gdy patrzy...

Kontynuuj...